Kolarski wyjazd do Calpe 02.2025 580 km i 10520 m przewyższenia

Kolarska przygoda w Calpe

Są takie miejsca, do których wraca się z uśmiechem. Są takie drogi, na których każdy zakręt to nowa historia. Są takie ekipy, z którymi jazda staje się czymś więcej niż tylko sportem – to czysta radość, pasja i niekończąca się motywacja. Calpe po raz kolejny dostarczyło nam wszystkiego, co w kolarstwie najpiękniejsze!

Calpe w liczbach

6 dni, 580 kilometrów, 10 520 metrów przewyższenia – liczby, które mówią same za siebie. Każdy dzień był nową przygodą, a trasy, które pokonaliśmy, tylko utwierdziły nas w przekonaniu, że Costa Blanca to prawdziwy raj dla kolarzy.

Trasy pełne wyzwań i spektakularnych krajobrazów

Podziwialiśmy panoramy, których nie da się opisać słowami – trzeba tam być, poczuć ten wysiłek w nogach i zachwyt w sercu. Zdobyliśmy legendarne Coll de Rates, poczuliśmy moc Bernii z różnych stron (szczególnie od Altei), zmierzyliśmy się z Vall d’Ebo, podziwialiśmy widoki z Port de Tudons, pokonaliśmy Coll de Rates 2.0, pojechaliśmy do Morairy na kawkę, wjechaliśmy na niesamowitą Cumbre del Sol, odkryliśmy klimatyczne zakątki Grandelli, zawitaliśmy do Denii i przemierzyliśmy malownicze tereny wokół Xaló. Każdy podjazd był wyzwaniem, ale także ogromną satysfakcją!

Kawa, ciasto i rowerowe rozmowy

Nie ma kolarskiej wyprawy bez kultowych przystanków. Odwiedziliśmy miejsca, gdzie kawa smakuje najlepiej, a atmosfera jest po prostu magiczna. Mousette i Velosol to klasyka, do której zawsze chce się wracać.

Ludzie, którzy tworzą tę historię

Jednak to, co sprawia, że ten wyjazd był tak wyjątkowy, to przede wszystkim ekipa. Anna Andrzejewska,  Agnieszka Tomczyk, Weronika Adam Adam, Piotr, Łukasz, Michał D, Michał K – dziękuję Wam za każdy wspólny kilometr, każde wsparcie na podjazdach, śmiech na zjazdach i niezliczone chwile, które zostaną w pamięci na zawsze. Bez Was ten wyjazd nie byłby takim jakim był

Kolarstwo to nie tylko sport

to styl życia, emocje i wspomnienia, które budują się na każdym zakręcie. Calpe po raz kolejny dało nam wszystko, czego można pragnąć od kolarskiego raju.

Galeria: wspomnienia z Calpe 2025

Koszyk
Przewijanie do góry