Kolarski wyjazd na Gran Canarię 560 km i 11000 m przewyższenia

Kolarski wyjazd na Gran Canrię z Bartas Cycling Camp

Gran Canaria to jedno z tych miejsc, które trzeba przejechać na rowerze, by naprawdę je poczuć. Surowe krajobrazy, kręte drogi wijące się przez wąwozy i wulkaniczne wzgórza, a do tego klimat idealny do jazdy – nic dziwnego, że wyspa jest nazywana „kontynentem w miniaturze”. Spędziliśmy tu 7 dni, pokonując 560 km i 11 000 metrów przewyższenia, odwiedzając najbardziej kultowe trasy. To był niesamowity czas, pełen sportowych emocji, walki z podjazdami i przede wszystkim – świetnych ludzi, którzy dzielą tę samą pasję. Tak właśnie wyglądają wyjazdy rowerowe z Bartas Cycling Camp!

Soria – jeden z najbardziej malowniczych podjazdów na wyspie

Już pierwszego dnia postanowiliśmy odwiedzić Sorię, miejsce, które każdy kolarz na Gran Canarii powinien zobaczyć. Podjazd nie jest długi, ale potrafi dać w kość – szczególnie ze względu na zmienne nachylenie i momenty, w których licznik pokazuje ponad 10%. Na szczęście wysiłek wynagradzają widoki – po drodze mijamy zapierające dech w piersiach kaniony i zaporę wodną, która przypomina krajobrazy rodem z Dzikiego Zachodu.

Ayaguares i Fataga – kolarski klasyk Gran Canarii

Trasa przez Ayaguares i Fatagę to prawdziwa esencja jazdy po tej wyspie – płynne zakręty, idealny asfalt i niekończące się widoki na wulkaniczne wzgórza. Podjazd do Fatagi to około 10 km, a nachylenie jest umiarkowane, co pozwala znaleźć dobry rytm i cieszyć się jazdą. Po drodze mijamy charakterystyczne zielone doliny, które w kontraście do surowych skał wyglądają niesamowicie. Sama Fataga to urokliwa miejscowość z białymi domkami, gdzie można złapać chwilę oddechu przed dalszą wspinaczką.

Serenity – droga, która robi wrażenie

Nie bez powodu podjazd Serenity nazywany jest jednym z najpiękniejszych na wyspie. To miejsce, gdzie serpentyny dosłownie wspinają się po zboczach, tworząc niezliczone zakręty i dając niesamowite wrażenia z jazdy. Podjazd ma około 9 km, a średnie nachylenie wynosi 6-7%, ale najtrudniejsze są pierwsze kilometry, gdzie licznik momentami pokazuje powyżej 10%. Widoki? Spektakularne.

Pico de las Nieves – najwyższy podjazd na Gran Canarii

Prawdziwa legenda. Pico de las Nieves, czyli najwyższy asfaltowy szczyt na wyspie, to prawdziwe kolarskie wyzwanie. Wspinaczka zaczyna się na poziomie morza i prowadzi na wysokość 1949 m, co oznacza ponad 40 km podjazdu, jeśli zaczynamy od Maspalomas. Ostatnie kilometry to prawdziwy test charakteru – nachylenie skacze do 15-20%, a w nogach mamy już solidny dystans. Nagroda? Panorama, której nie da się opisać słowami. Na szczycie można zobaczyć zarówno ocean, jak i wulkan Teide na sąsiedniej Teneryfie. To miejsce, gdzie każdy kolarz czuje ogromną satysfakcję – zdobycie Pico de las Nieves to prawdziwe osiągnięcie!

Puerto de Mogán – odpoczynek w nadmorskim klimacie

Po wymagających dniach w górach warto było odwiedzić Puerto de Mogán, jedno z najpiękniejszych miasteczek na wyspie. Kolorowe uliczki, marina pełna jachtów i wąskie kanały sprawiają, że miejsce to nazywane jest „Małą Wenecją”. Chwila przerwy na kawę i ciastko w takim otoczeniu to idealny moment na regenerację przed kolejnymi wyzwaniami.

Santa María del Camí – spokojniejsza strona Gran Canarii

To miejsce, które pozwala zobaczyć inną twarz wyspy – bardziej zieloną i spokojną. Drogi są tu mniej uczęszczane, a krajobrazy bardziej przypominają śródziemnomorskie wzgórza niż surowe, wulkaniczne skały w centrum wyspy. Wizyta tutaj to idealna okazja, by na chwilę zwolnić i nacieszyć się jazdą bez patrzenia na licznik.

Rowerowa przygoda, której nie zapomnimy

Ten wyjazd to coś więcej niż liczby: 560 km, 11 000 m przewyższenia, 6 dni jazdy. To przede wszystkim ludzie, którzy dzielą pasję do kolarstwa, wspólne śniadania, walka na podjazdach, odpoczynek na szczytach i wieczorne podsumowania przy dobrym jedzeniu. Gran Canaria po raz kolejny udowodniła, że jest jednym z najlepszych miejsc do jazdy na rowerze – niezależnie od poziomu zaawansowania, każdy znajdzie tu trasę dla siebie. A Ja? Już szykuję kolejny wyjazd dla Was z Bartas Cycling Camp.

Galeria:

Koszyk
Przewijanie do góry