Wyjazd kolarski na Majorkę – relacja z edycji 18–25.10.2026

Wyjazd kolarski na Majorkę – trzecia edycja październik 2026

Trzecia edycja naszego wyjazdu kolarskiego na Majorkę, która odbyła się w terminie 18–25.10.2026, za nami! Tym samym kończymy październikowy rozdział naszych kolarskich przygód na tej wyjątkowej wyspie.

Tym razem Majorka od samego początku postanowiła trochę namieszać w planach. Deszcz, zmiany tras i dzień bez jazdy na rowerze nie były tym, na co liczyliśmy, ale przecież w kolarstwie nie zawsze wszystko układa się po naszej myśli. Najważniejsze to potrafić wykorzystać warunki, jakie mamy, i cieszyć się każdą chwilą spędzoną na wyjeździe!


Na szczęście kolejne dni pozwoliły nam wrócić na rowery i zmierzyć się z tym, po co przyjechaliśmy na Majorkę – legendarną Sa Calobra, górskimi drogami Serra de Tramuntana, klimatycznymi miasteczkami i długimi podjazdami, które na długo zostają w pamięci.
Przed nami relacja z kolejnej edycji Bartas Cycling Camp. Zobaczcie, jak wyglądała nasza Majorka na rowerze w październiku 2026!

Majorka na rowerze – kiedy pogoda pisze własny scenariusz

Październik to jeden z terminów, które chętnie wybieramy na kolarskie wyjazdy do Hiszpanii. Można wtedy przedłużyć sezon rowerowy, uniknąć największych letnich upałów i cieszyć się fantastycznymi trasami.

Trzeba jednak pamiętać, że jesień potrafi zaskoczyć. Nasza trzecia edycja jest tego najlepszym przykładem.

Pierwszego dnia musieliśmy opóźnić start i zmienić trasę ze względu na opady deszczu. Drugiego dnia warunki nie pozwoliły nam już wyjechać na rowery. Nie oznaczało to jednak, że cały dzień spędzimy bezczynnie. Basen, sauna i chwila relaksu pozwoliły odpocząć przed kolejnymi dniami jazdy.

Kiedy tylko pogoda dała nam szansę, wróciliśmy na trasy. A jeśli jesteście ciekawi, co czekało na nas później, to powiem tylko jedno – Sa Calobra sprawdzi nasze przygotowanie, a Puig Major sprawdzi naszą cierpliwość.

Dzień 1. Artà i Coll des Pescadors – rozpoczynamy kolarską przygodę.

Jak zawsze na naszych wyjazdach kolarskich, pierwszy dzień jest przede wszystkim organizacyjny. Odbieramy rowery, omawiamy plan jazdy i przygotowujemy się do kolejnych dni na trasie.

Tym razem pogoda pokrzyżowała nam plany już od samego rana. Opady deszczu utrzymywały się do południa, dlatego musieliśmy zmienić pierwotną trasę i przesunąć start.

Ostatecznie o godzinie 13:00 ruszyliśmy w dwóch grupach w stronę miejscowości Artà, gdzie czekał na nas pierwszy podjazd – Coll des Pescadors.

Wspinaczka liczy 5,7 km długości i ma średnie nachylenie 4,6%. To dobry sposób na rozpoczęcie wyjazdu, rozruszanie nóg po podróży i stopniowe wejście w rytm kolejnych dni.

Po pokonaniu podjazdu spotkaliśmy się całą grupą w urokliwym Artà. Przyszedł czas na wspólną kawkę ☕️ i posiłek, czyli coś, bez czego trudno wyobrazić sobie nasze kolarskie wyjazdy!

Pierwszy dzień kończymy z 82 km w nogach i 1150 m przewyższenia.

Jak na opóźniony start i zmienioną trasę to naprawdę dobry wynik!

Dzień 2. Deszczowa Majorka – czas na regenerację

Drugiego dnia niestety nie udało nam się wyjechać na rowery. Intensywne opady deszczu sprawiły, że musieliśmy odpuścić zaplanowaną trasę.

Oczywiście szkoda, bo na Majorce każdy dzień bez jazdy to trochę stracona okazja do odkrywania kolejnych pięknych miejsc. Z drugiej strony nie zawsze warto walczyć z pogodą na siłę. Bezpieczeństwo i rozsądne podejście do jazdy są ważniejsze niż realizacja planu za wszelką cenę.

Wykorzystaliśmy ten czas na odpoczynek, basen i saunę. Była to dobra okazja, żeby zregenerować nogi i przygotować się na kolejne dni, które miały przynieść nam znacznie więcej kolarskich emocji.

Czasami trzeba odpuścić jeden dzień, żeby później móc cieszyć się kolejnymi kilometrami!

Dzień 3. Sa Calobra – Majorka mówi: sprawdzam!

Być na Majorce i nie spróbować swoich sił na Sa Calobra, to jak w ogóle tu nie być!

Dzień trzeci był jednym z najważniejszych punktów naszego wyjazdu kolarskiego. Przed nami czekała jedna z najbardziej rozpoznawalnych wspinaczek w Europie, która co roku przyciąga na wyspę tysiące kolarzy.

Zaczynamy od podjazdu na Coll de Femenia. Nie jest on szczególnie stromy, ale jego długość pozwala dobrze poczuć górski charakter wyspy. Po wspinaczce spotykamy się na krótką przerwę w popularnym barze Els Arcs. Szybka kawa, uzupełnienie płynów i ruszamy dalej w stronę Sa Calobra!

Sama Sa Calobra to jeden z tych podjazdów, na które, żeby wjechać, trzeba je najpierw zjechać.

Długa, kręta droga prowadzi nas w dół prosto do pięknej zatoki. Widoki podczas zjazdu są spektakularne, a charakterystyczne serpentyny sprawiają, że jest to miejsce, które trudno pomylić z jakimkolwiek innym.

Po dotarciu na dół robimy dłuższą przerwę i przygotowujemy się do głównego wyzwania dnia.

Sa Calobra – prawie 10 km wspinaczki

Przed nami prawie 10 km podjazdu o średnim nachyleniu 7,1% i około 700 m przewyższenia.

Sa Calobra może nie jest najcięższym podjazdem, jaki można spotkać w górach, ale potrafi przetestować każdego kolarza. Szczególnie wtedy, kiedy trzeba pokonać ją po wcześniejszej wspinaczce na Coll de Femenia i kilkudziesięciu kilometrach jazdy.

Tutaj nie wystarczy ruszyć zbyt mocno i liczyć, że jakoś to będzie. Trzeba rozłożyć siły, znaleźć własny rytm i konsekwentnie pokonywać kolejne metry.

A kiedy docierasz na szczyt, pojawia się ogromna satysfakcja. Niezależnie od tego, czy walczysz o dobry czas, czy po prostu chcesz zdobyć ten podjazd po raz pierwszy.

Gratulacje dla całego TEAMU! Każdy pokonał Sa Calobra na swój sposób, ale wszyscy możemy dopisać do listy kolejne wyjątkowe kolarskie doświadczenie.

Dzień kończymy z wynikiem 120 km i 2200 m przewyższenia.

To był jeden z najbardziej wymagających dni naszego wyjazdu na Majorkę i kolejny dowód na to, że warto mierzyć się z własnymi wyzwaniami!

Dzień 4. Cap de Formentor – najbardziej widokowa trasa na Majorce

Po cięższym dniu przyszedł czas na jedną z najbardziej widokowych tras na Majorce. Tego dnia odwiedzamy popularny Cap de Formentor, położony na północnym krańcu wyspy, który jest obowiązkowym punktem każdego kolarskiego wyjazdu na Majorkę.

Od samego startu, jadąc wzdłuż wybrzeża, towarzyszą nam piękne widoki na Morze Śródziemne. Sama trasa jest kręta i pagórkowata, z licznymi podjazdami, zjazdami i zakrętami, które sprawiają, że trudno skupić się wyłącznie na pedałowaniu!

Podczas jazdy podziwiamy spektakularne klify, błękitną wodę i wyjątkowy krajobraz tej części wyspy. Co ważne, trasa nie jest szczególnie wymagająca pod względem przewyższeń, dlatego można spokojniej cieszyć się jazdą i otaczającymi nas widokami.

Dłuższą przerwę na kawę i ciastko robimy pod samą latarnią Cap de Formentor – jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc na Majorce. Codziennie przyjeżdżają tu kolarze i turyści z całego świata, a pamiątkowe zdjęcie na tle latarni to niemal obowiązkowy punkt programu!

Ale to jeszcze nie koniec naszej dzisiejszej przygody.

Kolejnym punktem trasy jest piękna plaża Cala Sant Vicenç, skąd ruszamy na ostatnią wspinaczkę dnia – krótką, ale bardzo wymagającą La Victorię. Ten fragment trasy to prawdziwa uczta dla oka. Wąska, kręta droga prowadzi nas w górę, a podczas wspinaczki możemy podziwiać kolejne spektakularne widoki na Morze Śródziemne.

To właśnie takie dni pokazują, że Majorka na rowerze to nie tylko podjazdy i przewyższenia, ale również wyjątkowe krajobrazy, piękne drogi i miejsca, które zostają z nami na długo.

Cap de Formentor zdecydowanie należy do tych tras, które warto przejechać przynajmniej raz w życiu. A jeśli zapytacie uczestników naszego wyjazdu, gdzie powstają najpiękniejsze pamiątki z kolarskich wakacji, jestem przekonany, że wielu wskaże właśnie to miejsce!

Kto z nas nie chciałby mieć zdjęcia na tle kultowej latarni Formentor

Dzień 5. Deià i Valldemossa – z wizytą u Chopina

Tego dnia ruszamy w samo serce pasma górskiego Serra de Tramuntana, a dokładniej do jednych z najbardziej urokliwych miejscowości na północno-zachodnim wybrzeżu Majorki – Deià i Valldemossy.

Trasę rozpoczynamy w Santa Maria del Camí, skąd kierujemy się na Coll de Sóller. To jeden z tych podjazdów, na których można naprawdę poczuć klimat majorkańskiego kolarstwa. Kręta droga, górskie otoczenie i przyjemna wspinaczka sprawiają, że chce się tu wracać.

Po zjeździe ruszamy wzdłuż wybrzeża w stronę Deià. To niewielkie, niezwykle klimatyczne miasteczko, które zachwyca kamienną zabudową i położeniem wśród gór.

Następnie kierujemy się do Valldemossy, miejscowości znanej między innymi z pobytu Fryderyka Chopina i George Sand. To właśnie tutaj robimy dłuższy przystanek na posiłek i chwilę zwiedzania.

I właśnie za takie dni lubię nasze wyjazdy kolarskie najbardziej. Oczywiście podjazdy i przewyższenia są ważną częścią programu, ale przecież nie chodzi wyłącznie o to, żeby przejechać jak najwięcej kilometrów.

Majorka na rowerze to również piękne miasteczka, lokalny klimat, dobre jedzenie i miejsca, do których trudno dotrzeć w taki sposób, jeśli podróżuje się wyłącznie samochodem.

Po przerwie ruszamy w dalszą drogę. Pozostaje nam jeszcze jedna wspinaczka i powrót do Santa Maria.

Deià i Valldemossa zdecydowanie robią wrażenie. Jeśli planujecie kolarski wyjazd na Majorkę, warto uwzględnić te miejsca w swoich trasach!

Dzień 6. Puig Major – etap królewski na zakończenie

Nasz kolarski wyjazd na Majorkę kończymy z przytupem! Przed nami etap królewski, czyli aż 140 km i 1800 m przewyższenia.

Po kilku dniach jazdy każdy z nas czuje już trudy wyjazdu. Dlatego część grupy decyduje się na luźniejszy wariant trasy, a pozostali ruszają na najbardziej wymagającą wersję.

Zaczynamy od przejazdu w stronę Santa Maria, a następnie ponownie wspinamy się na Coll de Sóller. Po zjeździe do Port de Sóller przychodzi czas na dłuższą przerwę i posiłek przed głównym punktem dnia.

Puig Major – najdłuższa wspinaczka na Majorce

Przed nami Puig Major, podjazd liczący około 14,1 km. To najdłuższa wspinaczka na wyspie i jeden z tych punktów, które warto zaliczyć podczas kolarskiej przygody na Majorce.

Każdy z nas pokonuje ten podjazd na swój sposób i w komfortowym dla siebie tempie. Nikt nikogo nie goni, nikt nie musi niczego udowadniać. Każdy wie, ile wysiłku kosztuje go kolejny obrót korby.

Kilometr po kilometrze zbliżamy się do celu, a wokół nas rozciągają się spektakularne górskie widoki. Tym razem dodatkowego klimatu dodają chmury wiszące nad szczytem.

Puig Major jest długi, ale stosunkowo równy, dzięki czemu można znaleźć własny rytm wspinaczki i konsekwentnie pokonywać kolejne kilometry.

Po zdobyciu podjazdu czeka nas długi zjazd w stronę Coll de Femenia, a następnie droga do Pollençy i ostatnie kilometry naszego wyjazdu.

Pozostaje już tylko wspólna kolacja i podsumowanie kolejnej kolarskiej przygody!

Dwie październikowe edycje, ponad 40 uczestników!

Październik był dla nas wyjątkowym miesiącem. Zorganizowaliśmy aż dwa wyjazdy kolarskie na Majorkę, w których łącznie wzięło udział ponad 40 osób.

Dziękujemy Wam za zaufanie, wspólną jazdę, atmosferę i wszystkie kilometry, które przejechaliśmy razem!

Każda edycja jest trochę inna. Zmieniają się ludzie, pogoda, trasy i historie, które przywozimy ze sobą do domu. Jedno pozostaje jednak bez zmian – chcemy organizować wyjazdy tak, jak sami chcielibyśmy w nich uczestniczyć.

Nie organizujemy obozów treningowych. Nasze wyjazdy kolarskie są nastawione na jazdę, odkrywanie nowych miejsc i czerpanie przyjemności z kolarstwa, niezależnie od tego, czy danego dnia pokonujemy 80, czy 140 km.

Każdy może jechać swoim tempem, wyznaczać własne cele i czerpać z wyjazdu tyle, ile potrzebuje.

A my już myślimy o kolejnych terminach!

Kolejne wyjazdy kolarskie na Majorkę – maj 2027

Jeśli po tej relacji masz ochotę samodzielnie zmierzyć się z Sa Calobra, wjechać na Puig Major albo po prostu spędzić kilka dni na rowerze w pięknym otoczeniu, zapraszamy na kolejne edycje Bartas Cycling Camp.

W planach mamy:

  • 02–09.05.2027 – wyjazd kolarski na Majorkę dla osób średnio zaawansowanych i zaawansowanych.
  • 16–23.05.2027 – wyjazd kolarski na Majorkę dla początkujących.

Sprawdź szczegóły i aktualną dostępność miejsc w zakładce wyjazdy kolarskie Bartas Cycling Camp.

Jeśli masz pytania dotyczące programu, tras lub organizacji wyjazdu, skontaktuj się z nami:

📞 Telefon: +48 607 433 341
📩 E-mail: biuro@cyclingcamp.pl
📲 Messenger / WhatsApp

Do zobaczenia na trasie!

FAQ – wyjazd kolarski na Majorkę

Dlaczego warto wybrać się na wyjazd kolarski na Majorkę?

Majorka to jeden z najpopularniejszych kierunków kolarskich w Europie. Oferuje dobrej jakości drogi, górskie podjazdy, kręte zjazdy, malownicze miasteczka i widoki na Morze Śródziemne. To świetne miejsce, aby połączyć jazdę na rowerze z aktywnym wypoczynkiem i odkrywaniem wyspy.

Jakie podjazdy warto przejechać na Majorce?

Do najbardziej znanych podjazdów należą Sa Calobra, Puig Major, Coll de Sóller, Coll de Femenia i Sa Batalla. Warto również wybrać się na Cap Formentor, gdzie czeka jedna z najbardziej rozpoznawalnych tras widokowych na wyspie.

Ile kilometrów można przejechać podczas wyjazdu kolarskiego na Majorkę?

Dystans zależy od programu wyjazdu i wybranych wariantów tras. Podczas naszych edycji organizujemy zarówno krótsze przejazdy, jak i długie etapy liczące około 140 km. Trasy górskie pozwalają również zdobywać znaczne przewyższenia.

Czy Sa Calobra jest trudnym podjazdem?

Sa Calobra liczy prawie 10 km, ma średnie nachylenie około 7,1% i około 700 m przewyższenia. Wymaga odpowiedniego rozłożenia sił, szczególnie jeśli pokonujemy ją po wcześniejszej wspinaczce na Coll de Femenia. To jeden z najbardziej charakterystycznych podjazdów na Majorce i obowiązkowy punkt dla wielu kolarzy odwiedzających wyspę.

Czy na Majorce można jeździć na rowerze w październiku?

Tak, październik jest popularnym terminem na kolarskie wyjazdy na Majorkę. Jesienią można często liczyć na przyjemniejsze temperatury niż w szczycie lata. Trzeba jednak pamiętać, że pogoda jest zmienna i mogą występować opady deszczu, dlatego warto mieć ze sobą odzież odpowiednią na różne warunki.

Nie. Nasze wyjazdy nie są obozami treningowymi, lecz wyjazdami kolarskimi nastawionymi na jazdę, odkrywanie nowych miejsc i wspólne przeżywanie rowerowych przygód. Trasy mogą być wymagające, ale każdy uczestnik może pokonywać je we własnym tempie i realizować swoje cele.

Czy początkujący kolarze mogą pojechać z Bartas Cycling Camp na Majorkę?

Tak, organizujemy również wyjazdy przeznaczone dla początkujących. Warto wybrać edycję dostosowaną do swojego doświadczenia i możliwości, ponieważ górskie trasy na Majorce mogą wymagać odpowiedniego przygotowania do dłuższej jazdy i podjazdów.

Kiedy odbędą się kolejne wyjazdy kolarskie na Majorkę?

Kolejne terminy zaplanowaliśmy na 02–09.05.2027 dla osób średnio zaawansowanych i zaawansowanych oraz 16–23.05.2027 dla początkujących. Aktualne informacje o programie i dostępności miejsc znajdziesz na stronie wyjazdów kolarskich Bartas Cycling Camp.

Jak zapisać się na wyjazd kolarski na Majorkę?

Wejdź na stronę cyclingcamp.pl/wyjazdy, wybierz interesujący Cię termin i zapoznaj się ze szczegółami oferty. Możesz również skontaktować się z nami telefonicznie pod numerem +48 607 433 341 lub napisać na biuro@cyclingcamp.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry